Czytanie z Księgi Ezechiela 24:15-23
Słowo Pana przyszło do mnie:
Synu człowieczy, nagłym uderzeniem
zabieram ci radość twoich oczu,
lecz nie lamentuj ani nie płacz, ani nie wylewaj łez.
Jęcz w milczeniu, nie lamentuj za umarłymi,
załóż turban, włóż sandały na stopy,
niedaj zakrywać brody, ani nie jedz zwykłego chleba.
Tego wieczoru umarła moja żona,
a następnego ranka uczyniłem, jak mi polecono.
Wtedy ludzie zapytali mnie: „Czy nie powiesz nam, co oznaczają te wszystkie rzeczy,
które czynisz dla nas?”
Dlatego mówiłem do ludu tego ranka, mówiąc im:
Tak słowo Pana przyszło do mnie:
Powiedz do domu Izraela:
Tak mówi Pan Bóg:
Teraz zbezcześciłem moje sanktuarium, twierdzę waszej pychy,
radość waszych oczu, pragnienie waszej duszy.
Synowie i córki, których zostawiliście, padną od miecza.
Ezechiel będzie dla was znakiem:
wszystko, co on uczynił, wy uczynicie, gdy to się wydarzy.
Wtedy poznacie, że ja jestem Panem.
Będziecie czynić, jak ja uczyniłem,
niedając zakrywać brody ani jeść zwykłego chleba.
Wasze turbany pozostaną na waszych głowach, wasze sandały na waszych stopach.
Nie będziecie lamentować ani płakać,
lecz zgnijecie z powodu waszych grzechów i będziecie jęczeć jeden do drugiego.
Oto słowo Boże.
Bogu niech będą dzięki.
