DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Podczas Mszy · piątek, 26 lutego 2027

Pierwsze czytanie

Czytanie z Księgi Rodzaju 37:3-4, 12-13a, 17b-28a·Tydzień 2 · Wielki Post

Czytanie z Księgi Rodzaju 37:3-4, 12-13a, 17b-28a

Izrael umiłował Józefa najbardziej ze wszystkich swoich synów,

bo był dzieckiem jego starości;

a uszył mu długą szatę.

Kiedy jego bracia zobaczyli, że ojciec najbardziej go kocha,

znienawidzili go tak bardzo, że nawet nie chcieli go pozdrawiać.

Pewnego dnia, gdy jego bracia poszli

a paszę owce ich ojca w Sychem,

Izrael powiedział do Józefa,

"Twoi bracia, wiesz, pasą nasze owce w Sychem.

Przygotuj się; wyślę cię do nich."

Józef poszedł za swoimi braćmi i dogonił ich w Dotan.

Z daleka zauważyli go,

a zanim do nich dotarł, zaplanowali, by go zabić.

Mówili do siebie: "Oto idzie ten mistrz snów!

Chodźmy, zabijmy go i wrzućmy do jednego z tych cystern;

możemy powiedzieć, że pożarł go dziki zwierz.

Wtedy zobaczymy, co stanie się z jego snami."

Gdy Ruben to usłyszał,

próbował go uratować z ich rąk, mówiąc,

"Nie możemy mu odebrać życia.

Zamiast przelewać krew," kontynuował,

"wrzućcie go po prostu do tej cysterny na pustyni;

ale nie zabijajcie go od razu."

Jego celem było uratowanie go z ich rąk

i powrót do ojca.

Gdy więc Józef podszedł do nich,

zdarli z niego długą szatę, którą miał na sobie;

następnie wzięli go i wrzucili do cysterny,

która była pusta i sucha.

Potem usiedli do posiłku.

Patrząc w górę, zobaczyli karawanę Izmaelitów idących z Gileadu,

ich wielbłądy obładowane żywicą, balsamem i gumą,

które miały być przewiezione do Egiptu.

Juda powiedział do swoich braci:

"Co zyskamy, zabijając naszego brata i ukrywając jego krew?

Lepiej sprzedajmy go tym Izmaelitom,

zamiast sami się go pozbywać.

W końcu jest naszym bratem, naszą własną krwią."

Jego bracia zgodzili się.

Sprzedali Józefa Izmaelitom za dwadzieścia srebrników.

Oto słowo Boże.

Bogu niech będą dzięki.