DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Podczas Mszy · piątek, 26 marca 2027

Ewangelia

Czytanie z Ewangelii według św. Jana 18:1—19:42·Friday of the Passion of the Lord

Czytanie z Ewangelii według św. Jana 18:1—19:42

Jezus wyszedł z uczniami swoimi na drugą stronę potoku Kidron,

do ogrodu, w który wszedł on i jego uczniowie.

Judasz, ten, który go zdradził, znał to miejsce,

ponieważ Jezus często się tam spotykał z uczniami.

Judasz wziął więc ze sobą oddział żołnierzy i strażników

od arcykapłanów i faryzeuszy

i przyszedł tam z latarniami, pochodniami i bronią.

Jezus, wiedząc wszystko, co miało się wydarzyć,

wyszedł i zapytał ich: „Kogo szukacie?”

Oni odpowiedzieli: „Jezusa Nazarejczyka.”

On rzekł do nich: „To ja jestem.”

Judasz, ten, który go zdradził, był także z nimi.

Gdy powiedział do nich: „To ja jestem,”

cofnęli się i upadli na ziemię.

Znowu ich zapytał:

„Kogo szukacie?”

Oni odpowiedzieli: „Jezusa Nazarejczyka.”

Jezus rzekł:

„Powiedziałem wam, że to ja jestem.

Jeśli więc szukacie mnie, pozwólcie tym ludziom odejść.”

To miało się spełnić, co powiedział:

„Nie straciłem żadnego z tych, których mi dałeś.”

Wtedy Szymon Piotr, mając miecz, wyciągnął go,

ugodził sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho.

Sługa ten miał na imię Malchus.

Jezus rzekł do Piotra:

„Schowaj swój miecz do pochwy.

Czyżbym nie miał pić kielicha, który mi dał Ojciec?”

I oddział żołnierzy, dowódca i żydowscy strażnicy pochwycili Jezusa,

wiązali go i zaprowadzili najpierw do Annasza.

Był on teściem Kajfasza,

który był arcykapłanem w tym roku.

To Kajfasz doradził Żydom,

że lepiej, aby jeden człowiek umarł za lud.

Szymon Piotr i inny uczeń szli za Jezusem.

A ten inny uczeń był znany arcykapłanowi,

i wszedł z Jezusem na dziedziniec arcykapłana.

Lecz Piotr stał na zewnątrz przy bramie.

Wtedy ten inny uczeń, znajomy arcykapłana,

wyszedł i porozmawiał z bramkarzem i wprowadził Piotra.

A służka, która była bramkarką, powiedziała do Piotra:

„Czy ty nie jesteś jednym z uczniów tego człowieka?”

On odpowiedział: „Nie jestem.”

A słudzy i strażnicy stali przy ognisku,

które rozpalili, bo było zimno,

i ogrzewali się.

Piotr także stał z nimi i ogrzewał się.

Arcykapłan przesłuchiwał Jezusa

na temat jego uczniów i jego nauki.

Jezus odpowiedział mu:

„Publicznie mówiłem do świata.

Zawsze nauczałem w synagodze

lub w świątyni, gdzie gromadzą się wszyscy Żydzi,

a w tajemnicy nic nie mówiłem. Dlaczego pytasz mnie?

Zapytaj tych, którzy mnie słyszeli, co im mówiłem.

Oni wiedzą, co powiedziałem.”

Gdy to powiedział,

jeden z strażników, który stał obok, uderzył Jezusa i powiedział:

„Czy tak odpowiadasz arcykapłanowi?”

Jezus odpowiedział mu:

„Jeśli źle powiedziałem, udowodnij, co było złe;

ale jeśli dobrze, to czemu mnie bijesz?”

Wtedy Annasz wysłał go związanego do Kajfasza, arcykapłana.

A Szymon Piotr stał tam, ogrzewając się.

I zapytali go:

„Czy ty nie jesteś jednym z jego uczniów?”

On zaprzeczył i powiedział:

„Nie jestem.”

Jeden ze sług arcykapłana,

krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, powiedział:

„Czyż nie widziałem cię w ogrodzie z nim?”

Znowu Piotr zaprzeczył.

I natychmiast zapiał kogut.

Potem przyprowadzili Jezusa od Kajfasza do pretorium.

Był poranek.

A oni sami nie weszli do pretorium,

aby się nie zhańbić, żeby móc zjeść Paschę.

Wtedy Piłat wyszedł do nich i powiedział:

„Jakie oskarżenie wnosicie przeciwko temu człowiekowi?”

Oni odpowiedzieli i powiedzieli mu:

„Gdyby nie był przestępcą,

nie byśmy go tobie wydali.”

Na to Piłat rzekł do nich:

„Weźcie go sami i osądźcie go według waszego prawa.”

Żydzi odpowiedzieli mu:

„Nie mamy prawa zabić nikogo,”

aby słowo Jezusa mogło się wypełnić,

które powiedział, wskazując, jaką śmiercią miał umrzeć.

Wtedy Piłat wszedł z powrotem do pretorium

i przywołał Jezusa i powiedział do niego:

„Czy ty jesteś królem Żydów?”

Jezus odpowiedział:

„Czy to od siebie mówisz,

czy też inni powiedzieli ci o mnie?”

Piłat odpowiedział:

„Nie jestem Żydem, prawda?

Twoja własna nacja i arcykapłani wydali cię mnie.

Co uczyniłeś?”

Jezus odpowiedział:

„Moje królestwo nie jest z tego świata.

Gdyby moje królestwo było z tego świata,

moi słudzy walczyliby,

żebym nie został wydany Żydom.

Ale teraz moje królestwo nie jest stąd.”

Wtedy Piłat rzekł do niego:

„Czyli jesteś królem?”

Jezus odpowiedział:

„Ty mówisz, że jestem królem.

Na to się narodziłem i na to przyszedłem na świat,

aby dać świadectwo prawdzie.

Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.”

Piłat rzekł do niego: „Cóż to jest prawda?”

Gdy to powiedział,

znów wyszedł do Żydów i powiedział do nich:

„Nie znajduję w nim żadnej winy.

Ale macie zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia.

Czy chcecie, żebym uwolnił wam Króla Żydów?”

Oni zawołali znowu:

„Nie tego, ale Barabbasa!”

A Barabbas był zbuntowanym.

Wtedy Piłat wziął Jezusa i kazał go ubiczować.

A żołnierze utworzyli koronę z cierni i włożyli mu na głowę,

oraz przyodziali go w purpurową szatę,

przyszli do niego i mówili:

„Witaj, Królu Żydów!”

I uderzali go wielokrotnie.

Jeszcze raz Piłat wyszedł i powiedział do nich:

„Oto, przynoszę go do was,

abyście wiedzieli, że nie znajduję w nim żadnej winy.”

I Jezus wyszedł,

mając na głowie koronę cierniową i purpurową szatę.

I powiedział do nich: „Oto człowiek!”

Gdy arcykapłani i strażnicy go ujrzeli, zawołali:

„Ukrzyżuj go, ukrzyżuj go!”

Piłat rzekł do nich:

„Weźcie go sami i ukrzyżujcie go.

Nie znajduję w nim żadnej winy.”

Żydzi odpowiedzieli:

„Mamy prawo, a według tego prawa powinien umrzeć,

ponieważ uczynił siebie Synem Bożym.”

A gdy Piłat usłyszał te słowa,

jeszcze bardziej się przestraszył,

i wszedł znowu do pretorium i powiedział do Jezusa:

„Skąd jesteś?”

Jezus nie odpowiedział mu.

Wtedy Piłat rzekł do niego:

„Nie mówisz do mnie?

Nie wiesz, że mam moc, aby cię uwolnić

i mam moc, aby cię ukrzyżować?”

Jezus odpowiedział mu:

„Nie miałbyś żadnej mocy nade mną,

gdyby nie była ci dana z góry.

Dlatego ten, który mnie wydał tobie,

ma większy grzech.”

Wobec tego Piłat usiłował go uwolnić; ale Żydzi zawołali:

„Jeśli go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara.

Każdy, kto czyni siebie królem, sprzeciwia się Cezarowi.”

Gdy Piłat usłyszał te słowa, przyprowadził Jezusa na zewnątrz

i usiadł na trybunale

w miejscu zwanym Kamiennym Brukiem, po hebrajsku Gabbatha.

Był to dzień przygotowania Paschy, a była około południa.

I rzekł do Żydów:

„Oto, wasz król!”

Oni zawołali:

„Zabierz go, zabierz go! Ukrzyżuj go!”

Piłat rzekł do nich:

„Czy mam ukrzyżować waszego króla?”

Arcykapłani odpowiedzieli:

„Nie mamy króla, tylko Cezara.”

Wtedy wydał go im, aby go ukrzyżowano.

I wzięli Jezusa, a on, niosąc krzyż,

wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki,

po hebrajsku Golgota.

Tam go ukrzyżowali, a z nim dwóch innych,

jednego z jednej strony, a drugiego z drugiej, a Jezusa pośrodku.

Piłat także kazał napisać napis i umieścić na krzyżu.

Brzmiał on:

„Jezus Nazarejczyk, Król Żydów.”

Wielu Żydów przeczytało ten napis,

ponieważ miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany, było blisko miasta;

a napis był napisany po hebrajsku, łacinie i grecku.

Wtedy arcykapłani Żydów powiedzieli do Piłata:

„Nie pisz: ‘Król Żydów,’

ale że on powiedział: ‘Jestem Królem Żydów.’”

Piłat odpowiedział:

„Co napisałem, napisałem.”

Gdy żołnierze ukrzyżowali Jezusa,

wzięli jego szaty i podzielili je na cztery części,

po jednej dla każdego żołnierza.

Wzięli także jego tunikę, ale tunika była bezszwowa,

wpleciona w całości od góry w dół.

I mówili jeden do drugiego:

„Nie rwijmy jej, ale rzućmy losy, aby zobaczyć, do kogo należy,”

aby się wypełniło Pismo, które mówi:

Podzielili moje szaty między siebie,

a o moją suknię rzucili losy.

To uczynili żołnierze.

Stojąc przy krzyżu Jezusa, była jego matka

oraz siostra jego matki, Maria, żona Kleofasa,

i Maria Magdalena.

Gdy Jezus ujrzał swoją matkę i ucznia, którego miłował,

rzekł do matki: „Niewiasto, oto twój syn.”

Następnie rzekł do ucznia:

„Oto twoja matka.”

I od tej godziny uczeń wziął ją do siebie.

Po tym, wiedząc, że wszystko już się spełniło,

aby się wypełniło Pismo,

Jezus rzekł: „Pragnę.”

Był tam naczynie pełne octu.

Więc nałożyli gąbkę nasączoną octem na gałązkę hizopu

i podnieśli mu do ust.

Gdy Jezus wziął ocet, rzekł:

„Wykonało się.”

I skłoniwszy głowę, oddał ducha.

Tutaj wszyscy klękają i zatrzymują się na chwilę.

A ponieważ był to dzień przygotowania,

aby ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat,

bo szabat tego tygodnia był dniem uroczystym,

Żydzi prosili Piłata, aby im złamał nogi

i aby je zdjęto.

Więc żołnierze przyszli i złamali nogi pierwszego

i potem drugiego, który był ukrzyżowany z Jezusem.

Lecz gdy przyszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł,

nie złamali jego nóg,

lecz jeden z żołnierzy przebił mu bok włócznią,

a natychmiast wypłynęła krew i woda.

Świadek to zaświadczył, a jego świadectwo jest prawdziwe;

wie, że mówi prawdę,

abyście i wy uwierzyli.

Bo to się stało, aby się wypełniło Pismo:

Nie zostanie złamana żadna kość z niego.

A znowu inne Pismo mówi:

Będą patrzeć na tego, którego przebili.

Po tym, Józef z Arymatei,

potajemny uczeń Jezusa z obawy przed Żydami,

poprosił Piłata, aby mógł zdjąć ciało Jezusa.

I Piłat pozwolił mu.

Więc przyszedł i wziął jego ciało.

Nikodem, ten, który najpierw przyszedł do niego w nocy,

również przyszedł, przynosząc mieszankę mirry i aloesu

ważącą około stu funtów.

Wzięli ciało Jezusa

i owinęli je w płótna pogrzebowe wraz z wonnościami,

zgodnie z żydowskim zwyczajem pogrzebowym.

A w miejscu, gdzie go ukrzyżowano, był ogród,

a w ogrodzie nowy grób, w którym nikt jeszcze nie był pochowany.

Więc położyli Jezusa tam z powodu dnia przygotowania Żydów;

bo grób był blisko.

Oto słowo Pańskie.

Chwała Tobie, Chryste.