DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Podczas Mszy · czwartek, 8 lipca 2027

Pierwsze czytanie

Czytanie z Księgi Rodzaju 44:18-21, 23b-29; 45:1-5·Tydzień 14 · Okres zwykły

Czytanie z Księgi Rodzaju 44:18-21, 23b-29; 45:1-5

Juda zbliżył się do Józefa i powiedział: "Proszę cię, panie mój,

niech twój sługa mówi do pana mojego z całą szczerością,

i niech się nie gniewa pan na swojego sługę,

bo jesteś równy Faraonowi.

Mój pan zapytał swoich sług: 'Czy macie ojca, czy innego brata?'

Odpowiedzieliśmy więc panu naszemu: 'Mamy ojca w podeszłym wieku,

i młodszego brata, dziecko jego starości.

Pełny brat tego jest martwy,

a ponieważ jest jedynym, który pozostał z tej matki,

jego ojciec bardzo go kocha.'

Wtedy powiedziałeś swoim sługom,

'Przyprowadźcie go do mnie, abym mógł go zobaczyć.

Jeśli wasz najmłodszy brat nie wróci z wami,

nigdy więcej nie staniecie przed moim obliczem.'

Kiedy wróciliśmy do naszego ojca,

przekazaliśmy mu słowa pana naszego.

"Później nasz ojciec powiedział nam, abyśmy wrócili i kupili jedzenie dla rodziny.

Przypomnieliśmy mu więc: 'Nie możemy tam zejść;

tylko jeśli nasz najmłodszy brat będzie z nami, możemy iść,

bo nie możemy zobaczyć tego człowieka, jeśli nasz najmłodszy brat nie będzie z nami.'

Wtedy nasz ojciec powiedział do nas:

'Jak wiecie, moja żona urodziła mi dwóch synów.

Jednak jeden z nich zniknął, i musiałem dojść do wniosku,

że musiał zostać rozszarpany przez dzikie bestie;

nie widziałem go od tamtej pory.

Jeśli teraz weźmiecie tego ode mnie,

i spotka go jakieś nieszczęście,

poślecie moją siwą głowę w żalu do krainy umarłych.'"

Józef nie mógł już dłużej powstrzymać się

w obecności wszystkich swoich sług,

więc zawołał: "Niech wszyscy odejdą ode mnie!"

Tak więc nikt inny nie był obecny, gdy objawił się swoim braciom.

Ale jego szlochy były tak głośne, że usłyszeli go Egipcjanie,

a wieść dotarła do pałacu Faraona.

"Ja jestem Józef," powiedział do swoich braci.

"Czy mój ojciec jeszcze żyje?"

Lecz jego bracia nie mogli mu odpowiedzieć,

byli tak osłupiali na jego widok.

"Zbliżcie się do mnie," powiedział do swoich braci.

Gdy to uczynili, rzekł:

"Ja jestem waszym bratem Józefem, którego kiedyś sprzedaliście do Egiptu.

Ale teraz nie smućcie się,

i nie obwiniajcie się za to, że mnie tutaj sprzedaliście.

To naprawdę dla ocalenia życia

Bóg posłał mnie tutaj przed wami."

Oto słowo Boże.

Bogu niech będą dzięki.