DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Podczas Mszy · wtorek, 16 listopada 2027

Pierwsze czytanie

Czytanie z Pierwszej Księgi Machabejskiej 6:18-31·Tydzień 33 · Okres zwykły

Czytanie z Pierwszej Księgi Machabejskiej 6:18-31

Eleazar, jeden z najwybitniejszych uczonych,

mężczyzna w podeszłym wieku i o szlachetnym wyglądzie,

był zmuszany, by otworzyć usta i zjeść wieprzowinę.

Lecz wolał chwalebną śmierć niż życie w nieczystości,

wypluł mięso,

i dobrowolnie podszedł do narzędzia tortur,

jak powinni czynić ci, którzy mają odwagę odrzucić pokarm,

którego nie wolno kosztować nawet z miłości do życia.

Ci, którzy odpowiadali za ten nielegalny rytuał,

odprowadzili go na bok, znając go od dawna,

i namawiali, by przyniósł mięso, które mógłby legalnie zjeść,

i udawał, że je z mięsa ofiary,

przepisanej przez króla;

w ten sposób uniknąłby kary śmierci,

i byłby traktowany łaskawie z powodu ich starej przyjaźni.

Lecz Eleazar postanowił w sposób godny,

stosowny do swojego wieku, godności swojego podeszłego wieku,

zasłużonego wyróżnienia swoich siwych włosów,

i podziwu godnego życia, które prowadził od dzieciństwa;

i tak ogłosił, że ponad wszystko

będzie wierny świętym prawom danym przez Boga.

Powiedział im, by natychmiast wysłali go

do krainy umarłych, wyjaśniając:

„W naszym wieku byłoby nieprzyzwoicie udawać;

wielu młodych ludzi pomyśli, że dziewięćdziesięcioletni Eleazar

przeszedł do obcej religii.

Czy miałbym udawać dla krótkiej chwili życia,

prowadząc ich na manowce,

podczas gdy przyniosę wstyd i hańbę mojemu podeszłemu wiekowi.

Nawet jeśli na razie uniknę kary ludzi,

nigdy, czy żywy, czy martwy,

nie ucieknę z rąk Wszechmogącego.

Dlatego, mężnie rezygnując z życia teraz,

udowodnię, że jestem godny mojego podeszłego wieku,

a młodym pozostawię szlachetny przykład,

jak dobrowolnie i hojnym sercem

umierać za czczone i święte prawa.”

Eleazar tak mówił,

i natychmiast poszedł do narzędzia tortur.

Ci, którzy jeszcze przed chwilą byli mu życzliwi,

teraz stali się wrogo nastawieni, ponieważ to, co powiedział,

wydawało im się całkowitym szaleństwem.

Gdy miał umrzeć pod ciosami,

jęknął i powiedział:

„Pan w swojej świętej wiedzy doskonale wie, że,

choć mogłem uniknąć śmierci,

niesamowicie cierpię nie tylko z powodu straszliwego bólu w ciele

z powodu tego biczowania,

lecz także cierpię to z radością w duszy

z powodu mojej oddania dla niego.”

Tak umarł,

zostawiając w swojej śmierci wzór odwagi

i niezatartego przykładu cnoty

nie tylko dla młodych, ale dla całego narodu.

Oto słowo Boże.

Bogu niech będą dzięki.

Kontynuuj czytania mszalne

Zostań chwilę dłużej ze Słowem