DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Modlitwa i rozważanie · poniedziałek, 18 maja 2026

Dzisiejsze rozważanie

Codzienne rozważanie

Czasami stajemy na krawędzi między tym, co znane, a tym, co nieznane...

rozważając ścieżkę, która rozciąga się przed nami, owiniętą tajemnicą...

W tych momentach przejścia jest pewien cichy ból... gdy przygotowujemy się, by pożegnać to, co znajome, i wkroczyć w nieznane.

Tu spotykamy dzisiaj Pawła, gdy stoi z prezbiterami w Efezie...

u progu następnego rozdziału swojej podróży. Jego serce jest pełne, żył wśród nich z głęboką szczerością. Mówi z delikatnym ciężarem kogoś, kto wie, że to pożegnanie...

chwila napięta miłością i świadomością, że już nie zobaczą jego twarzy.

Słowa Pawła odsłaniają życie wylane... całkowicie ofiarowane Bogu bez zastrzeżeń. Stawił czoła łzom i próbom... a jednak z niezłomną oddaniem, jego misja była jasna: dawać świadectwo łasce Bożej. Jest w tym uderzająca wolność, jaką ma, mówiąc o swoim życiu—nie jest ono jego własne. Nie jest związany strachem przed tym, co czeka w Jerozolimie, tylko pociągany Duchem...

A potem jest nasze dzisiejsze Ewangelia... Gdzie Jezus wznosi oczy ku niebu, intymnie rozmawiając z Ojcem, gdy nadchodzi Jego godzina. 'Nadeszła godzina,' mówi. W tych słowach jest powaga, świętość, utkane z pokoju i celu. Jezus mówi o chwale i życiu wiecznym, oferując nam wgląd w głębię swojej relacji z Ojcem. To jest serce Jego misji: wprowadzić nas w tę boską komunię. A tutaj, w tej modlitwie, widzimy, co naprawdę znaczy być posłanym—wylanym w miłości, aż do końca.

Stajemy w zachwycie nad postawą Jezusa, który jest skoncentrowany, spokojny i pewny w miłości Ojca. Gdy się modli, nie ma wątpliwości, tylko spokojne zaufanie, że wszystko, co ma, pochodzi od Ojca. To zaproszenie... aby wejść w to samo zaufanie i poczuć obecność Boga wplecioną w tkaninę naszego życia.

Zarówno Paweł, jak i Jezus pokazują nam głębokie odpuszczenie...

kontroli, wyników i osobistych ambicji. Przechodzą poza strach i przyjmują swoją misję daną przez Boga z odwagą i jasnością. To wezwanie... aby żyć dla czegoś większego niż my sami.

W naszym własnym życiu również stajemy przed tymi progami... momentami, w których jesteśmy wezwani do odpuszczenia. Może to zmiana w naszych okolicznościach... zamknięcie rozdziału lub początek czegoś nowego. Czy możemy zaufać, jak Paweł, że Duch prowadzi nas naprzód? Czy możemy powtórzyć modlitwę Jezusa, przyjmując wolę i chwałę Boga ponad wszystko?

Dziś zastanówmy się, co to znaczy żyć naszym życiem jako ofiarami, niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy. Może w jakiejś cichej części twojego serca jest wezwanie do dawania... do służenia... lub po prostu do bycia obecnym z miłością dla tych wokół ciebie.

Gdy przechodzisz przez rytmy swojego dnia, zatrzymaj się, aby posłuchać delikatnych szeptów Ducha. Niech twoje działania płyną naturalnie z tego głębokiego miejsca zaufania do Boga. A gdy droga wydaje się niepewna... pamiętaj, że idziesz z Chrystusem, który przeszedł przed tobą, prowadząc cię do życia... wiecznego i pełnego.

W tej chwili ciszy, niech znajdziesz pokój i wiedz, że nawet w nieznanym, jesteś trzymany w objęciach boskiej miłości.

Za darmo

Przeczytaj dzisiejsze rozważanie

Załóż darmowe konto Solua, aby przeczytać całe rozważanie — i modlić się nim razem z dzisiejszymi czytaniami.

Albo przeczytaj dzisiejszą Ewangelię najpierw.