Dzisiejsze rozważanie

Czasami życie przypomina wędrówkę przez cichą mgłę. Znajdujemy się w sytuacjach pełnych niepewności i pytań, które ciężko obciążają nasze serca. Delikatny deszcz tych chwil... ma sposób na złagodzenie naszej czujności, zapraszając nas do zatrzymania się i prawdziwego słuchania. To tutaj, wśród naszych codziennych zmartwień, prowadzą nas dzisiejsze czytania. Prorok Izajasz przypomina nam o życiodajnej mocy Słowa Bożego, podobnie jak deszcz, który odżywia ziemię. Jego słowo wychodzi, a nie wraca puste. Ten obraz... deszczu spadającego łagodnie z nieba, przypomina nam, że obecność Boga jest wierna i stała, nawet gdy nie możemy jej dostrzec. Tak jak deszcz przygotowuje ziemię do wydania owoców, Słowo Boże przygotowuje nasze serca... aby stały się żyzną glebą dla Jego łaski. W słowach św. Pawła do Rzymian słyszymy o stworzeniu jęczącym jak kobieta w porodzie, oczekującym czegoś nowego. To jęczenie... współbrzmi z trudnościami, które napotykamy w naszym życiu. A jednak jest nadzieja. Nadzieja, która patrzy poza obecne zmagania ku chwale obiecanej przez Boga. My, którzy jesteśmy napełnieni Duchem, nosimy w sobie pierwociny nowego stworzenia. Nasze serca oczekują odkupienia... gdy szukamy wolności, którą znajdujemy w Chrystusie. W Ewangelii Jezus dzieli się przypowieścią o siewcy. Jak cicho siedzi, otoczony morzem słuchających twarzy, snując opowieści o wzroście i owocności. Ziarno... Jego słowo... pada na różne gleby, różne serca. Niektóre ścieżki są utwardzone przez świat, inne kamieniste z płytkimi korzeniami wiary. Inne zostają uduszone przez zmartwienia... aż niewiele pozostaje. Jak często nasze życie przypomina te różne gleby? Chwile, gdy nasze serca są zmęczone, a przeciwności losu wydają się zbyt wielkie. Ale wtedy... jest ta żyzna gleba. Te chwile, gdy nasze serca są otwarte, gotowe przyjąć i pielęgnować Jego słowo. I o, jak ono przynosi owoce... stokrotnie w bogactwie i łasce. W tych momentach, nawet jeśli jedno ziarno zakorzeni się, staje się żniwem boskiej obietnicy. Dlatego jesteśmy zaproszeni, aby spojrzeć w głąb siebie, aby zobaczyć, którą glebę pielęgnujemy dzisiaj. Czy dajemy przestrzeń, aby Jego słowo mogło rosnąć, czy też ciernie życia je duszą? Czy możemy przyjąć Jego słowo jak deszcz... przyjmując jego potencjał do zmiany nas? Dziś wybierzmy, aby być żyzną glebą. Słuchajmy ponad hałasem, pozwalając Słowu Bożemu mówić i zakorzeniać się w naszych sercach. Może dziś znajdź chwilę, aby znaleźć ciche miejsce... posłuchaj i pozwól, aby Jego słowo głęboko osiedliło się w Tobie. Pozwól mu przekształcić ukryte miejsca, przynosząc życie... tam, gdzie była jałowość. Kończąc, niech odpoczniemy w zapewnieniu... że Jego słowo nie wróci puste. Wypełni Jego wolę, tworząc żniwo łaski w glebie naszego życia. A w tym, niech znajdziemy pokój.
Za darmo
Przeczytaj dzisiejsze rozważanie
Załóż darmowe konto Solua, aby przeczytać całe rozważanie — i modlić się nim razem z dzisiejszymi czytaniami.
Albo przeczytaj dzisiejszą Ewangelię najpierw.