DziśBibliotekaŚwiętaŚwięciModlitwyZacznij się modlić
Podczas Mszy · środa, 31 marca 2027

Ewangelia

Z Ewangelii według św. Łukasza 24:13-35·Easter Wednesday

Z Ewangelii według św. Łukasza 24:13-35

Tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia,

dwaj uczniowie Jezusa szli

do wioski oddalonej o siedem mil od Jerozolimy, zwanej Emaus,

a rozmawiali o wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce.

I zdarzyło się, że gdy rozmawiali i dyskutowali,

Jezus sam zbliżył się i szedł z nimi,

lecz ich oczy były powstrzymane od rozpoznania go.

Zapytał ich:

"O czym rozmawiacie, idąc w drodze?"

Oni zatrzymali się, wyglądając smutno.

Jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział mu:

"Czy ty jesteś jedynym przybyszem w Jerozolimie,

który nie wie o rzeczach,

które się tam wydarzyły w tych dniach?"

A on odpowiedział im: "Jakich rzeczy?"

Oni rzekli do niego:

"O rzeczach, które wydarzyły się z Jezusem Nazarejczykiem,

który był prorokiem potężnym w czynie i słowie

przed Bogiem i całym ludem,

jak nasi arcykapłani i przywódcy wydali go

na wyrok śmierci i ukrzyżowali.

Lecz my mieliśmy nadzieję, że to on odkupi Izraela;

a poza tym wszystkim,

jest już trzeci dzień, odkąd to się wydarzyło.

Niektóre kobiety z naszego grona jednak nas zdumiewają:

były rano przy grobie

i nie znalazły jego ciała;

wróciły i oznajmiły,

że widziały wizję aniołów,

którzy ogłosili, że on żyje.

Wtedy niektórzy z nas poszli do grobu

i znaleźli wszystko tak, jak kobiety opisały,

lecz jego nie zobaczyli."

A on rzekł do nich: "O, jakże jesteście nierozumni!

Jak wolno wierzycie we wszystko, co mówili prorocy!

Czyż nie było konieczne, aby Chrystus cierpiał te rzeczy

i wszedł do swojej chwały?"

Potem, zaczynając od Mojżesza i wszystkich proroków,

wyjaśnił im, co odnosiło się do niego

we wszystkich Pismach.

Gdy zbliżali się do wioski, do której szli,

sprawiał wrażenie, że idzie dalej.

Lecz oni nalegali: "Zostań z nami,

bo już wieczór i dzień się kończy."

Więc wszedł, aby zostać z nimi.

I zdarzyło się, że gdy był z nimi przy stole,

wziął chleb, pobłogosławił,

łamał go i dawał im.

Wtedy otworzyły się ich oczy i rozpoznali go,

lecz on zniknął z ich oczu.

Wtedy mówili do siebie:

"Czyż nasze serca nie płonęły w nas,

gdy rozmawiał z nami w drodze i otwierał Pisma?"

Więc natychmiast wyruszyli i wrócili do Jerozolimy,

gdzie znaleźli zgromadzonych

elew i tych, którzy byli z nimi, mówiących:

"Pan naprawdę zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi!"

Wtedy dwaj opowiedzieli, co się wydarzyło w drodze

i jak został im poznany przy łamaniu chleba.

Oto słowo Pańskie.

Chwała Tobie, Chryste.